Alvis Jaunzems to były gracz Lechii Gdańsk, z którym klub dokonał jednostronnego rozwiązania kontraktu. Łotysz doznał kontuzji, która na dłuższy czas wykluczyła go z gry. "Biało-Zieloni" zdecydowali się na zakończenie współpracy powołując się na konkretny zapis uchwały PZPN-u. Według jego brzmienia, jeżeli kontuzjowany zawodnik nie wystąpił w żadnym meczu od 180 dni, wówczas klub może zdecydować się na taki ruch. Nieco inaczej wygląda interpretacja FIFY, do której Jaunzems się odwołał. Jak informują Meczyki, jeżeli okaże się, że racja leży po stronie Jaunzemsa, Lechia będzie musiała sięgnąć głęboko do portfela.
Alvis Jaunzems walczy o kasę
Alvis Jaunzems doznał kontuzji w marcu tego roku. Ostatnie spotkanie jakie rozegrał to pucharowa konfrontacja z Pogonią Grodzisk Mazowiecki we wrześniu 2025 roku. Od tego czasu nie widzieliśmy go na murawie. Łotysz zmagał się z poważnymi problemami ze ścięgnem Achillesa. Po spadku gdański klub rozpoczął politykę poszukiwania oszczędności. Potencjalne parę złotych więcej upatrzono w wynagrodzeniu Alvisa Jaunzamsa, łotewskiego środkowego obrońcy Lechii. Zdecydowano się na rozwiązanie kontraktu powołując się na artykuł 9 uchwały numer 6/90 PZPN.
„Klubowi przysługuje prawo do jednostronnego oświadczenia o rozwiązaniu Kontraktu bez winy Zawodnika poprzez oświadczenie złożone Zawodnikowi w formie pisemnej pod rygorem nieważności, wyłącznie gdy zawodnik z powodu urazu, kontuzji lub choroby, stwierdzonej zaświadczeniem lekarskim, nie wystąpił w oficjalnych meczach rozegranych przez Klub w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych przez okres dłuższy niż łącznie 180 dni w roku kalendarzowym lub w Sezonie rozgrywkowym, pod warunkiem, iż oświadczenie o rozwiązaniu Kontraktu zostanie złożone odpowiednio do dnia 10 stycznia lub do 10 dnia po zakończeniu danego Sezonu rozgrywkowego” – orzekają przepisy Polskiego Związku Piłki Nożnej
FIFA chroni obcokrajowców występujących w PKO Ekstraklasie
Nieco inaczej taki proceder interpretuje FIFA, będąca organem nadrzędnym wobec PZPN-u. Ta nie dopuszcza żadnej sytuacji, w której mogłoby dojść do rozwiązania kontraktu z zawodnikiem na skutek długotrwałego urazu. FIFA w takiej sytuacji chroni obcokrajowców występujących w polskich rozgrywkach, co za tym idzie, konflikt między niepolskim zawodnikiem a PZPN-em może zostać rozstrzygnięty z pominięciem Piłkarskiego Sądu Polubownego PZPN-u.
🚨 Alvis Jaunzems pozwał Lechię Gdańsk do FIFA za jednostronne rozwiązanie kontraktu:
▶️ https://t.co/I5Jj9vs9aT pic.twitter.com/HxKaMO7uep
— Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) August 14, 2026
Alvis Jaunzems na wygranej pozycji?
Wiele wskazuje zatem na to, że wszystko wyjdzie na korzyść obrońcy. W takim przypadku klub będzie musiał wypłacić mu wszystkie zaległe wynagrodzenia. Co ciekawe, gdyby na miejscu Jaunzemsa stał Polak, przepisy FIFA nie chroniłyby go tak jak piłkarza zagranicznego. Tu należy sobie zadać pytanie – gdzie w tym wszystkim równość wobec prawa?
Alvis Jaunzems jest już zdrowy. Po kontrowersyjnym rozwiązaniu kontraktu przez Lechię Gdańsk, wciąż nie znalazł nowego pracodawcy. W zespole z Pomorza rozegrał łącznie dziesięć meczów i zaliczył jedną asystę. Z polskich boisk możemy go kojarzyć jako piłkarza Stali Mielec. Tam rozegrał 59 spotkań, w których dwukrotnie strzelał gola i asystował.